Magazyn „Vege” 02/2018 i V-mag luty 2018

Magazyn „Vege” 02/2018 i V-mag luty 2018

Weganizm nie bez powodu nazywany jest stylem życia. Obejmuje on kwestie nie tylko związane z jedzeniem, ale także zwraca uwagę na kosmetyki, wykorzystywanie zwierząt w produkcji ubrań, czy obuwia i wielu, wielu innych. Tematyka jest obszerna i bardzo interesująca, dlatego nie tylko początkujący weganie, ale i starzy wyjadacze potrzebują czasem pogłębienia swojej wiedzy.

Najprostszym, i wydaje mi się, najłatwiejszym, a jednocześnie najobszerniejszym źródłem wiedzy jest oczywiście internet. Tam można znaleźć wszystko, ale na głodnych wiedzy czyha tam wiele zawiłości i niejednoznaczne odpowiedzi, często też bezsensowne dyskusje nie wnoszące nic w temacie. Łatwo wtedy popaść w zagubienie i … Niczego sensownego się nie nauczyć, czy nie odnaleźć.

W ten internetowy trend świetnie wpisuje się V-mag – wegański magazyn elektroniczny, udostępniany na oficjalnej stronie (klik!). V-mag jest inicjatywą zapaleńców, którym zależy na promocji weganizmu, a nie na sławie czy pieniądzach. Póki co ich praca jest darmowa – tworzą produkt, za który nic nie dostają, prócz pozytywnych komentarzy i wsparcia czytelników. Jeśli tak, jak ja, zechcesz wesprzeć V-mag, również finansowo, znajdziesz ich na Patronite – tam przeczytasz, jak wspomóc pracę 🙂

V-mag to magazyn nie tylko dla wegan, ale głównie o weganizmie. Co przeczytacie w najnowszym numerze?

  • O Korabkowych króliczkach, które polecają się do adopcji;
  • kolejną, bardzo ciepłą historię o rodzinie w procesie wdrażania weganizmu, jak i idei minimalizmu;
  • bardzo dla mnie ważny artykuł o wegańskich triatlonistach – to wspaniałe, jak wielu wegan osiąga międzynarodowe sukcesy, przyczyniając się do promocji weganizmu;
  • kolejny, niezmiernie istotny post o wymieraniu – ukazujący i wyjaśniający kwestie wymierania gatunków;
  • i kilka innych, ciekawych artykułów – zachęcam do czytania!

Stały punkt wpisów z tej serii to oczywiście „Magazyn Vege!„. Wydawany w formie papierowej, od dobrych kilku lat rozsiewa wegańską propagandę po całej Polsce. Również zachęcam do wsparcia tego czasopisma, nie tylko ze względu na wartościowe treści, ale by poprzez zakup tego czasopisma wesprzeć Fundację Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

Czym ciekawym zaskoczył mnie ostatni numer Magazynu Viva? Iście walentynkowym klimatem, w końcu luty, dzięki wspomnieniu świętego Walentego, to miesiąc pełen gestów miłości!

Już pierwszy artykuł strzela w nas miłosnymi scenami… z życia zwierząt! 😀 Ciekawostki na temat dozgonnej miłości łabędzi, albatrosów może są Wam znane, ale czy wiedzieliście o innych, równie wiernych kochankach wśród zwierząt? Np. taki wilk czy nornik również kocha tylko jedną, czy tylko jednego wybranka!

Wcześniej wspomniany św. Walenty tak naprawdę nie ma zbyt wiele wspólnego z zakochanymi. Znany był z dokonywanych cudów oraz uleczeń, m.in. na córce jednego z cesarzy. Obecnie wspominany jest jako patron chorych na epilepsje, a także chorych na zaburzenia psychiczne. Jedno z takich zaburzeń, związanych z miłością, ale do samego siebie, zostało omówione w czasopiśmie – o narcyzmie jako chorobie jeszcze mało zostało powiedziane, więc warto zgłębić ten temat.

„Narcyzm – wraz z kiawelizmem i psychopatią – współtworzy tzw. ciemną triadę osobowości.”

Kilka stron przepisów, wypełniających Magazyn Vege, to głównie propozycje na walentynkowe kolacje, czy słodkości, rozpieszczające podniebienia kochanków. Co z tego, że już dawno zapomnieliśmy o święcie zakochanych – zróbcie je sobie kiedykolwiek i szykujcie proponowane smakołyki! Osobiście wypróbowałam przepis na mega szybkie i mega proste Jaglane trufle kokosowe – z całego serca polecam!

Ta miłosna aura w magazynie przewija się w różnych postaciach, ale póki co wróćmy na ziemię. Nie wiem jak wy, ale ja z córcia, odpukać!, skutecznie chronimy się przed chorobami. W domu przeszła już grypowa plaga, omijając niektórych szczęśliwców. Jeśli i wy wspomagacie odporność, a korzystacie z cudownych właściwości czosnku, przeczytajcie artykuł o nim i zastosujcie się do tam przedstawionych rad. Czosnku nie wystarczy po prostu zjadać, by wykorzystać jego najcenniejszy składnik, czyli alline.

Lubicie wywiady? Ja bardzo! A w Magazynie Vege, w każdym numerze, aż dwa wywiady z osobami znanymi, będącymi weganami. To dla mnie fascynujące, jak wiele osób, znanych ze szklanego ekranu, przeszło na jasną stronę mocy i chętnie o tym opowiada! Tu nie chodzi o bycie celebrytą, a o postawę, jaką dane osoby sobą reprezentują, a że są to osoby znane, mogę w ten sposób zachęcić do weganizmu. A przecież o to chodzi!

Idąc dalej Magazyn Vege podejmuje się trudnych tematów, m.in. dylematów każdego opiekuna zwierzęcia domowego, jakim jest kot czy pies. Jak je karmić, by im nie szkodzić, a jednocześnie być w zgodzie ze sobą? Kochamy je tak bardzo, ale czy dieta roślinna jest u nich możliwa?

Kolejny trudny temat to temat egzotycznych gatunków zwierząt. Coraz popularniejsze staje się ich kupno i wywóz do całkowicie odmiennego środowiska. To dla nich ciężkie przeżycie, ale jak bardzo i czy da się oswoić, albo lepiej udomowić lwa? Poczytajcie!

Na koniec rzeczy drobne – podróże i polecana literatura, dla rządnych nowej wiedzy i wrażeń, a także filozoficzne rozmyślania jako wisienka na torcie.

I jak, zachęciłam Cię do przeczytania jednego lub drugiego czasopisma wegańskiego?

 

Kajka

 

 

Udostępnij


Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Magazyn „Vege” 02/2018 i V-mag luty 2018"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bookendorfina
Gość

Przyznam, że jeszcze nie czytałam czasopism z tej tematyki, ale bardzo chętnie to zrobię. 🙂

Wioleta
Gość

Moze lepiej byloby aby nie drukowali w formie papierpwej tylko online, ochronili by odrobine srodowisko 🙂

wpDiscuz