Co ćwiczyć – jak wybrać trening dla siebie?

Co ćwiczyć – jak wybrać trening dla siebie?

Mam nadzieję, że ostatnimi postami na temat aktywności fizycznej udowodniłam Ci, że naprawdę warto spróbować i zacząć od jakiekolwiek formy ruchu, dozowanej codziennie, po troszku.

Może masz już za sobą pierwsze próby wyjścia na spacer, czy próby biegu. Może zakupiłeś karnet na siłownię i zajęcia fitness, ale ich ilość i mnogość sprawiają, że czujesz się pogubiony i nie wiesz co wybrać.  Spróbuję Ci jakoś pomóc w wyborze zajęć, które mogą sprawić Ci przyjemność.

Zanim jednak rozpoczniemy, przemyśl od jakiej formy aktywności chcesz zacząć, na co chcesz zwrócić uwagę w swoich ćwiczeniach, na czym się skupić. Pomogą Ci w tym moje posty o rodzajach treningu (treningu wytrzymałościowym, siłowym, gibkościowym). Jeśli udało Ci się wybrać – świetnie! Czas na kolejny krok.

Jesteś osobą otwartą czy raczej samotnikiem? Ekstra – czy introwertykiem? Jeśli to pierwsze możesz śmiało wybierać zajęcia grupowe przy muzyce. Jeśli natomiast jesteś bardziej zamknięty w sobie – postaw na indywidualne zajęcia. Nie uważam, że jest to ścisła reguła i że musisz tak robić, wiem jednak, jak trudno jest postawić pierwszy krok w klubie fitness, dlatego uważam, że trzeba to zrobić mądrze, nigdy wbrew samemu sobie.

Dziś chciałabym skupić się na ćwiczeniach wytrzymałościowych.

Jeżeli wybierasz indywidualny trening, wykorzystując maszyny na siłowni, wypróbuj bieżni, orbitreka, rowerka. Fajną odmianą będą też wiosła czy maszyny eliptyczne. Po prostu wszystko to, gdzie możesz się zmęczyć, gdzie poruszasz się intensywnie i lekko spocisz. Nie ma tutaj mowy o obciążeniu.

Jeżeli wybierasz się na zajęcia grupowe, zwróć uwagę na ich poziom – czy są to ćwiczenia dla początkujących (Low Impact) czy dla zaawansowanych (High Impact). To bardzo istotne, choć z tego co zauważam w trendach klubów fitness, odchodzi się od tego podziału i robione jest wszystko mega hiper intensywnie, byleby się uwalić i upocić, a nie do końca to chcemy osiągnąć. Dzięki takiemu podziałowi stylów fitness czy dance klient ma możliwość wyboru i dopasowania się. Pójdziesz na zajęcia Low i poczujesz, że to nie dla Ciebie – zawsze możesz pójść na zajęcia z większą intensywnością. Jeśli jednak Twoja kondycja woła o pomstę do nieba – warto na początku pozostać przy tempie Low.

Dodatkowe znaczenie podziału na Low/High odnosi się do osiąganego tętna przy ćwiczeniach. Te ćwiczenia o niższej intensywności nie powinny podnosić naszego tętna powyżej 70% maksymalnego tętna. Dzięki temu spalanie tkanki tłuszczowej w organizmie odbywa się w warunkach tlenowych, co jest bardzo korzystne dla naszego organizmu (nie dochodzi do zakwaszenia organizmu kwasem mlekowym). Takie zajęcia mogą nosić nazwę „Fatburnerów” czy „Fatburning” .

Wyższa intensywność ćwiczeń to również wyższe tętno. Przy zajęciach High Impact tętno max może dojść do nawet 90%. To ostra jazda, a organizm przełącza się na przemiany beztlenowe. Po takim treningu zakwasy gwarantowane! Owszem, bardziej spocisz się na tych ćwiczeniach, ale nie oznacza to, że są one lepsze niż te ćwiczenia w poprzedniej grupie. Większa intensywność to często większe tempo i więcej powtórzeń ćwiczeń, ew. częstsze zmiany ćwiczeń. Może to mieć wpływ na jakość wykonywania ćwiczeń, brak precyzji, dlatego warto zacząć od czegoś mniej szalonego, choćby po to, by przyswoić technikę. Ćwiczenia na takiej wysokiej intensywności to ćwiczenia typu cardio i wspomagają one naszą wydolność krążeniowo oddechową.

Nie da się ciągle być na zajęciach Low Impact. Z czasem staną się one dla Ciebie zbyt łatwe i nudne, nie będziesz w stanie osiągnąć odpowiednio wysokiego poziomu tętna, a to oznacza, że można przechodzić dalej!

 

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz