Dlaczego weganizm, cz.3? Względy ekologiczne

Dlaczego weganizm, cz.3? Względy ekologiczne

W jakim świecie chcemy żyć albo w jakim chcemy, by żyły nasze dzieci? Co chcemy po sobie pozostawić? Zdegradowane środowisko, pełne hektoarywch, monokulturowych upraw jałowych roślin przeznaczonych na paszę dla zwierząt? Może wolelibyśmy ten obraz zmienić i pozostawić po sobie rolnictwa przyjazne środowisku, ogrody społęczne czy permakulturowe? Lasy, łąki, pastwiska… Takie obrazy chcemy widzieć w rzeczywistości, czy tylko w książeczkach dla dzieci? Co możesz zrobić, by zachować naturalne środowisko w jak najlepszym stanie – przejdź na weganizm!

 

Przechodząc na weganizm zostawiamy po sobie mniejszy ślad ekologiczny – ten fakt wykazują liczne badania. Jeśli zależy Ci na środowisku warto pomyśleć o przejściu na weganizm właśnie z tego względu[1]

 

 

„Hodowla zwierząt przyczynia się do degradacji gleb, zmian klimatycznych, zanieczyszczenia powietrza, nadmiernego zużycia wody, a także do zaniku bioróżnorodności (zarówno przez odbieranie pod uprawy i pastwiska terenów, na których uprzednio żyło bogactwo różnego rodzaju gatunków, jak i przez ingerencję w środowisko gatunków obcych, którym udało się zbiec z fermy). Hodowla zwierząt to też ogromna produkcja gazów cieplarnianych i odchodów, które nie zawsze są utylizowane w odpowiedni sposób i mogą przyczyniać się do skażenia przyrody na terenach sąsiadujących z ogromnymi fermami. Nie możemy też zapominać o wycinaniu lasów pod pastwiska, ale też pod uprawy gigantycznych ilości przeznaczonych na pasze, którą konsumują miliardy ludzi.” [2]

 

Nie trudno sobie wyobrazić te wielkie farmy hodowlane, rozbudowane na olbrzymich terenach, gdzie hodowane są zwierzęta na ubój – czy to kury, czy to świnie, krowy czy inne zwierzęta. Warunki w jakich żyją są nie do opisania. Jak są traktowane – nie chcemy o tym wiedzieć. Czym są faszerowane  – lepiej nie pytać, a zmienić dietę na tą bezmięsną i beznabiałową. Na szczęście są organizacje, jak np. Otwarte Klatki, które odkrywają przed nami całą prawdę – nie ma co udawać ślepego i sądzić, że jedne zwierzęta możemy sobie wcinać na obiadek, a inne kochać jak członka rodziny – to niesprawiedliwy feminizm gatunkowy!

 

„Żeby wyprodukować 1 kg mięsa, trzeba zużyć niemal 21 000 litrów wody! Wyprodukowanie 1 kg pszenicy wymaga 210 litrów wody. Dieta całkowicie wegetariańska wymaga 1 100 litrów wody na dobę, gdy jedzenie mięsa wiąże się z użyciem ponad 10krotnie większej ilości wody. Ponad 105 000 000 hektarów lasów w USA wycięto, by przeznaczyć je na grunty rolne, gdzie produkuje się pasze dla zwierząt hodowlanych na mięso. Co 3 sekundy znika 1 hektar lasu z przeznaczeniem na pastwisko. Naukowcy szacują, że aby wyprodukować 1 hamburgera, trzeba wyciąć aż 5 m[2] lasu deszczowego.”[3]

 

To wykorzystywanie zwierząt bardzo mocno odbija się na środowisku i to tylko po to, by zaspokoić jakieś nasze wyimaginowane potrzeby, które mogą zostać zaspokojone bez tego okrucieństwa.

 

Nic więcej  nie muszę raczej dodawać, zmiana naszego odżywiania, a zwłaszcza stylu życia przyczynia się również do dbania o klimat, do zatrzymania rozpędzonych już zmian klimatycznych. Zmiana klimatu zaczyna się na talerzu – spróbujcie!

Kajka

 

 

[1] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28733610
[2] http://www.otwarteklatki.pl/weganizm/#.Vd8PAiXtmko
[3] http://klimatycznaedukacja.pl/2014/09/25/365-dni-dla-klimatu/zrob-7-krok/
Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz