„Sukces to realizacja. Sukces to odrzucenie. Sukces to także tworzenie i współtworzenie.”

„Sukces to realizacja. Sukces to odrzucenie. Sukces to także tworzenie i współtworzenie.”

Sukces – wydaje się, że teraz to każdy chce go osiągnąć. Nie ma chyba człowieka na ziemi, który nie chciałby osiągnąć sukcesu w jakiejś dziedzinie – założyć firmę, zdobyć Mount Everest… Takie myślenie i taki obraz sukcesu sprawiał, że raziła mnie ta ludzka pogoń za sukcesem. Tak zdefiniowany i zobrazowany sukces jawił mi się jako coś szkodliwego, nieosiągalnego, ponad normę człowieka. W sumie o to chodzi, by walczyć ze sobą i zdobywać wyznaczone cele, osiągać sukces, ale mnie raziło w tym to podejście „zero – jedynkowe” – muszę osiągnąć sukces, bo inaczej  nie będę wartościowym człowiekiem, co gorsza – nie będę szczęśliwy! Dlatego ta pogoń za sukcesem bardzo mnie raziła.

 

Obecnie jestem w trakcie czytania świetnej książki Susan Ford Collins „Radość sukcesu” – ta książka zmieniła moje podejście do sukcesu.

Nie zrozumcie mnie źle – ja również chce osiągnąć coś w życiu, ale nie jest to dla mnie rzecz najważniejsza, ponieważ są pewne wartości przewyższające sukces, nie łączyłam go nigdy z zaspokojeniem jakieś naglącej potrzeby. Ta książka pomogła mi zmienić rozumienie pojęcia sukcesu.

Cytat w tytule to właśnie próba zdefiniowania sukcesu. Pokazuje ona całkowicie inny obraz sukcesu, bo sukcesem nie musi wcale być nic wielkiego, przełomowego, fascynującego. To ma być Twoje osiągnięcie w jakiejś dziedzinie.

 

„Sukces to realizacja”

Sukces jako osiągnięcie jakiegoś celu, który sobie zakładamy, który chcemy zrealizować. Może to być założenie firmy, ale może to też być telefon do przyjaciela,  ukończenie szkolenia, czy nauczenie się nowego języka. Ktoś zapyta: „ Co to za sukces?” – a no wielki sukces! Ty podjąłeś się wyzwania, uparcie trwałeś w nim do samego końca i  w pełni ukończyłeś. Dało Ci to satysfakcję. To Twój Sukces.

 

„Sukces to odrzucanie”

Możemy być ambitni, ale możemy też być nad przeciętnie ambitni do bólu. Coraz więcej tasków, byle szybciej, najlepiej już, bo nie ma czasu. Kosztem zdrowia, przyjaciół, rodziny, samopoczucia. Takie zachowania są dla nas destrukcyjne i nie możemy pozwalać im władać. One odbierają nam wigor i energię. W takich sytuacjach sukcesem jest umiejętność pozostawienia tego, co nam przeszkadza, blokuje nas, psuje od środka. Kolejny Sukces, którego jak dotąd nie zauważałam.

 

„Sukces to także tworzenie i współtworzenie”

Co do tworzenia to na pewno nikt nie ma wątpliwości – stworzenie czegoś nowego czy wartościowego to niewątpliwy sukces, ale współtworzenie? Czemu mam sukces dzielić z kimś innym?

A może by tak pomyśleć o innych, którzy dzięki nam osiągnęli sukces? Nasze dziecko osiągnęło wysoki poziom naukowy dzięki naszemu wsparciu – jego sukces jest też naszym sukcesem, choć dziecko pewnie samo nam tego nie przyzna. Co nie zmienia faktu, że jego sukces jest po części naszym sukcesem.

Każdego dnia próbujmy znaleźć w swoim życiu takie sukcesy. Te mniejsze i większe. Zapamiętujmy je na przyszłość. To i wiele więcej uświadomiła mi ta książka. Teraz już wiem, czym może być sukces.

 

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz