Trening wytrzymałościowy jako element codziennej aktywności

Trening wytrzymałościowy  jako element  codziennej aktywności

Trening wytrzymałościowy to kolejny rodzaj ‘ruchu’ jaki możemy zapewnić swojemu ciału i to w najprostszej postaci. Do niego nie potrzebujesz cudownych maszyn, urządzeń czy narzędzi. Potrzebujesz tylko własnego ciała, chęci i motywacji.

Trening wytrzymałościowy to trening, w którym zwiększamy zapotrzebowanie, a tym samym pobór tlenu do organizmu. Treningiem wytrzymałościowym jest więc marsz, marszobieg, bieg, sprint. Do tego rodzaju treningów należą również: pływanie, jazda na rowerze, nordic walking, kajakarstwo, wspinaczka górska itp. Również odmiany treningów fitness zaliczane są do treningów wytrzymałościowych, np. treningi na trampolinach, indoor cycling, cardio itp. (Uwaga! W zależności od siłowni czy klubu fitness te formy ruchu mogą przybierać różne formy, warto o tym pamiętać wybierając się na zajęcia  w klubie fitness!).

 

Dlaczego trening wytrzymałościowy jest taki fajny? Bo jest dla każdego. Oczywiście, osoby z otyłością typu II czy nawet I, bądź też po jakiś urazach, powinny zaczynać od najprostszych form pod okiem trenerów i fizjoterapeutów. Jednak jeżeli jesteś osobą fizycznie zdrową i sprawną, pragnącą coś zacząć robić ze sobą, bo tu i ówdzie coś się „odłożyło” czy „otłuściło” – to właśnie dla Ciebie jest trening wytrzymałościowy! Siłowy również, ale wszystko po kolei J

W treningu tym najważniejszą zaletą jest zwiększanie poboru tlenu. To niezmiernie ważne – jeżeli każda nasza komórka jest odpowiednio dotleniona, może spełniać swoją rolę. Bez tlenu i głębokiego oddechu nasze ciało nic nie zdziała. Dzięki większej ilości tlenu nasze serce pracuje sprawniej, szybciej, może pompować więcej krwi w krótszym czasie, może tą krew, lepiej dotlenowaną, rozsyłać do każdego zakamarka naszego ciała. To dlatego czujemy się o wiele lepiej po godzinie spędzonej na świeżym powietrzu, nawet jeżeli tylko spacerujemy, ale dajemy organom dotlenić się.

 

Jeżeli zwiększamy pobór tlenu, zwiększamy przy okazji pojemność naszych płuc, które stymulowane przez aktywność fizyczną pracują wydajniej. Nawet u osób z astmą widoczna jest poprawa stanu zdrowia, jeżeli wprowadzają niewielką ilość, ale regularnej aktywności fizycznej na co dzień. Tlen potrzebny jest również dla naszego mózgu! To właśnie podczas spaceru, czy biegania napadają nas świetne pomysły, czy ciekawe przemyślenia. Odżywiony tlenem mózg może pracować na najwyższych obrotach. Gdy już odpowiednio dotlenimy i zmęczymy swoje ciało, odwdzięczy się nam ono spokojnym, błogim snem, z którym coraz więcej osób ma problem.

Pogoda, owszem, nie zawsze sprzyja wyjściu na dwór. Wtedy zamknięte obiekty sportowe przychodzą nam z pomocą – tam na różnego rodzaju sprzętach możemy wykonać trening wytrzymałościowy.

Zaczynając swoją przygodę z treningiem tego rodzaju bądź rozsądny! Jest coś takiego jak próg aerobowy – to moment, kiedy zaczyna Cię palić w piersiach, oddychasz zbyt szybko, a i tak czujesz brak tlenu, nogi są jak z waty, jesteś mocno spocony, mięśnie odmawiają posłuszeństwa. To moment, kiedy należy zmniejszyć intensywność treningu. Nie pozwalaj sobie na takie coś, zwłaszcza na początku przygody z treningiem. Takie podejście może mieć odwrotne skutki od zamierzonych.

 

Jeżeli dopiero zaczynasz od marszu, czy od marszu i biegu na przemian  – nie rób tego w maksymalnym tempie, a w tempie średnim, nawet najniższym możliwym. Zbyt gwałtowny początek sprawi, że szybko poczujesz się wycieńczony i będziesz musiał szybko zakończyć trening. By wytrzymać jak najdłużej – rozdzielaj odpowiednio swoją energię! Wytrzymaj minimum 30 min marszu. Za dwa dni spróbuj po 20 min marszu potruchtać 5 min i znów wrócić do marszu. I tak z każdym treningiem zaczniesz odczuwać różnicę i będziesz mógł zrobić więcej, szybciej, dłużej J

Mierz siły na zamiary – bądź rozsądny w każdym calu!

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz