Warto przeczytać: Magazyn Vege nr 12/01 i V mag grudniowy

Warto przeczytać: Magazyn Vege nr 12/01 i V mag grudniowy

Już po grudniowym szale świąteczno – sylwestrowym. Pierwszy miesiąc nowego roku jest już na półmetku, a tu nic nie było o nowym numerze Magazynu Vege!

A to dlatego, że tym razem wydany został w formie dwumiesięcznika (na grudzień i styczeń). Tym razem połączę w tym wpisie i dodam recenzję drugiego czasopisma „V mag” nr 12/2017.

Co ciekawego znajdziecie w nich?

W obu tematem przewodnim jest tematyka świąteczna. Głównie obraca się ona wokół przepisów na wegańskie święta, czy zweganizowane propozycje tradycyjnych dań świątecznych. Magazyn Vege dokłada do tego tematykę ryb – dlaczego nie stawiamy ich na równi z innymi zwierzętami, skoro czują tak samo jak ptaki czy ssaki? Dlaczego weganie z nich rezygnują? Na pewno spotkaliście się już nie raz, jako weganie ze stwierdzeniem – „Ryba to nie mięso”. Ryba to też istota!

Co do przepisów – pomimo, iż są świąteczne, to można wypróbować ich w inne dni roku. Boczniaki w śmietanie, jagielnik, wegański bigos… Te dania sprawdzą się świetnie w codziennym menu!

Nie wiem jak wy, ale ja jestem „Ziemniaczarą” – uwielbiam ziemniaki w każdej postaci: gotowane z wody, pieczone, smażone jako frytki, w formie klusek śląskich czy placków ziemniaczanych. W magazynie Vege znalazłam wiele ciekawostek na ich temat,np. wiedzieliście, że statystyczny Polak zjadł 100 kg ziemniaków w ostatnim roku? To na prawdę imponująca ilość! Może ma na to wpływ fakt, że jesteśmy jednym z czołowych eksporterów tych bulw w Europie?

 

Zabawa sylwestrowa czy karnawałowa, a także zwykła domówka to dobre okazje, by skosztować czegoś mocniejszego. Alkohole – wino czy piwo, wydają się być czymś bezpiecznym dla wegan, czymś, co samo w sobie jest wegańskie. Niestety nawet tu na wegan czyhają pułapki! Piwa, wina również, często klarowane są białkiem jaja lub żelatyną, które wegańskie już nie są. Więcej doczytać w V mag (a o piwach również w Magazynie Vege).

Ważnym dla mnie rozdziałem w obu czasopismach jest ten o sportowcach na diecie wegańskiej.

Magazyn Vege przedstawia sylwetkę Adama Kuncickiego – roślinnego kulturysty, trenera. Obserwuję jego poczynania na FB, jak i na Instagramie. Podziwiam go za prace, jaką wkłada w swoje ciało, trzymam kciuki za jego dalsze poczynania i niech nadal tak dzielnie promuje idee weganizmu!

 

 

V mag przedstawia pięć sylwetek sportowców wyjątkowych, bo zimowych! Udowadniają oni i walczą ze stereotypami, że dieta oparta na roślinach nie nadaje się w zimnie, a do tego w sporcie. Dieta roślinna, wegańska, nie jest przeszkodą w uprawianiu nawet sportów zimowych! Polecam przeczytać!

W tym elektronicznym czasopiśmie spodobał mi się też artykuł o „Rodzinie na weganizowanym” – akurat nie o samym weganizmie,a o czymś więcej.

Wegański styl życia, uważam, jest obrazem życia w zgodzie między nami samymi, a resztą świata. Aby żyć w symbiozie z innymi istotami przede wszystkim nie powinniśmy ich zjadać. W zamian za to należy szanować daną nam planetę Ziemię, aby móc czerpać z niej pożywienie. W podobnym tonie są odkryte notatki Leonarda da Vinci – wielkie humanisty, człowieka renesansu, biegłego w wielu dziedzinach, wegetarianina. Jeżeli chcecie zgłębić jego przemyślenia – odsyłam do Magazynu Vege.

Kończąc, pragnę polecić Wam oba czasopisma: Magazyn Vege i Vmag. Weganizm jest przyszłością – warto się nią zainteresować i wypróbować. Nie tylko w kuchni.

 

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Warto przeczytać: Magazyn Vege nr 12/01 i V mag grudniowy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
.....
Gość

wolę gazety typu – Shape, Claudia itp
pozdrawiam

Monika Kilijańska
Gość

Nie pomyślałabym, że nawet piwa i wina nie bywają wegańskie!

wpDiscuz