Wege – co to i o co w tym wszystkim chodzi?

Wege – co to i o co w tym wszystkim chodzi?

Czy Twoi znajomi nagle zaczęli się dziwnie zachowywać? Spotykają się z nietypowymi ludźmi wykrzykującymi różne hasła? Chodzić to różnych, „hipsterskich” miejsc, gdzie nawet psa wpuszczają? Co więcej, nie jedzą mięsa, a gdy proponujesz im Margeritę mówią: „Tylko bez sera”?  Uważaj, to wszystko wina tego całego weganizmu! Pewnie to jakaś moda, albo, co gorsza, jakaś sekta…

Oczywiście ten wstęp ma na celu Cię trochę rozśmieszyć i wprowadzić w temat który pragnę dziś poruszyć. Chcę rozwiać choć część wątpliwości wokół tematu weganizmu i wegetarianizmu.

Zacznijmy od wegetarianizmu. Cudowna Wikipedia dość obszernie traktuje ten temat. Cytując naszą internetową „ciocię” dowiadujemy się, że wegetarianizm jest to „świadome i celowe wyłączanie z diety produktów pochodzenia zwierzęcego, głównie wszelkiego rodzaju mięs i jego jakichkolwiek podrobów, a także ryb i owoców morza. Wegetarianizm może być wybrany z pobudek moralnych, zdrowotnych, ekologicznych jak i etycznych”.

Wegetarianom jest łatwiej, ponieważ mogą (albo po prostu jeszcze nie są świadomi i po prostu chcą, bo lubią) jeść sery każdego rodzaju, mleko, jogurty, kefiry, maślanki, masełka, jajeczka itp. Sama, jako osiemnastoletnia dziewczyna ze wsi, będąca na utrzymaniu rodziców, właśnie w taki sposób zaczęłam swoją przygodę z wegetarianizmem – odrzucając mięso, a spożywając nabiał, którego u nas nigdy nie brakowało.

Kolejnym krokiem, powiedziałabym etapem w świadomym podejściu do życia (nie tylko jedzenia) jest weganizm. Ponownie odniosę się do internetowej encyklopedii, która stwierdza, że weganizm to „styl życia, którego jedną z cech jest stosowanie diety wegańskiej, czyli rezygnację ze spożywania wszelkich produktów odzwierzęcych”. Odpadają tu te produkty, które jedzą wegetarianie, czyli mleko i jego przetwory (sery, jogurty i inne), odpadają jajeczka, a nawet miód.

Weganie nie stosują kosmetyków i nie kupują ubrań powstałych z odzwierzęcych produktów (skóry, futra, wełny, jedwabiu). Nie biorą udziału w rozrywkach, w których wykorzystuje się zwierzęta (polowania, cyrk, zoo, rodeo, oceanarium). Bojkotują także produkty testowanie na zwierzętach. Powody przejścia na weganizm są takie same jak na wegetarianizm czyli etyczny, zdrowotny, ekologiczny oraz ekonomiczny.

Czy trudno zostać, stać się, być weganinem? Oczywiście, że nie, trzeba tylko dobrze się do tego przygotować, znaleźć w sobie taką chęć, potrzebę, by stać się weganinem. Sądzę, że ważne jest tu, wiadomo, nasze podejście, by po przeczytaniu definicji nie stwierdzić „Aaa ja to nie będę weganinem nigdy, bo mam skórzane buty i plecak, a do tego pełno wełnianych swetrów…”. Bądźmy realistami i nie dajmy się zwariować – to, co posiadasz, nie skreśla Cię od bycia weganinem! Zacznij od tego, co możesz, czyli zmieniaj swój sposób odżywiania, już dzięki temu zachowasz wiele istnień, uratujesz wiele zwierząt; po dwa kończące się kosmetyki próbuj, wedle możności, zmieniać na te wegańskie, nietestowane na zwierzętach (wiele drogerii sieciowych ma  w swojej ofercie kosmetyki cruelty free i bez składników pochodzenia zwierzęcego). Tak samo postępuj z ubraniami (np. kupuj w second handach, omijaj sieciówki, wtedy nie tylko ochronisz zwierzęta, ale również nie przyłożysz ręki do wykorzystywania ludzi w fabrykach odzieży).

Wydaje się dużo, ale gdy zaczniesz, zobaczysz, że wcale tak nie jest!

Jeśli w jakiś sposób zmotywowałam Cię do spróbowania weganizmu, lub chociaż wegetarianizm – bardzo mnie to cieszy!

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz