„Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu.”

„Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu.”

Tak łatwo powiedzieć komuś: „ Zawsze bądź sobą”, albo „Pozostań sobą choćby nie wiem co!”

Co tak naprawdę znaczy, by być sobą, pozostać wiernym swoim ideałom?

Opisując siebie użyłam wielu określeń, które w pewien sposób mnie określają, jednak nie do końca.

Nie chce zostać zapuszkowana w jednym kryterium, bo nie jedno kryterium mnie określa, ale w każdym użytym przeze mnie określniku znajduję to, czym kieruje się na co dzień.

Przyznam się szczerze, że gdyby ktoś przyjrzał się mojemu stylowi życia, zauważyłby że jem inaczej, że robię dziwne rzeczy z pudełkami, czy plastikowymi butelkami, że tak w sumie to non stop ubieram to samo, i do tego jeszcze chodzę do kościoła!

Z drugiej zaś strony zauważy ten ktoś, że przygotowuję dodatkowy posiłek dla Ukochanego, który je mięso, że chomikowanie każdego opakowania po lodach to przesada (i nie robię tego), że mogłabym używać mniej wody przy zmywaniu ręcznym, że ja taka święta na co dzień to raczej nie jestem.

Taka jest prawda, takie są fakty.

Mogę i chcę jeść zdrowo, czyli jak dla mnie wegańsko, roślinnie, ale to nie znaczy, że nagle wyrzucę wszystkie ubrania, kosmetyki, a swojego Ukochanego będę na siłę zmieniać.

Studiuję dietetykę, jestem instruktorem fitness, ale nie „zarzynam się” restrykcyjnymi dietami czy ćwiczeniami na siłowni.

Mogę mieć mało rzeczy, ograniczać się, bo uważam minimalizm i prostotę za kwintesencję harmonijnego i spokojnego życia, ale to nie znaczy, że nagle będę robić listę 100 niezbędnych rzeczy, a następnie pozbywać się tego, co posiadam.

Nie będę tego robić, bo wtedy zatraciłabym siebie. Pewne zasady, wytyczne są po to, by pokazać nam kierunek, ale nie po to by je stosować na ślepo, ale by odpowiednio interpretować je dla siebie.

Jem wegańsko, bardzo interesują mnie losy  świata, a zwłaszcza żyjących istot jak ludzie i zwierzęta, dbam na ile mogę o środowisko, naturę, rzeczy mam tyle, ile potrzebuję, żyję prosto. To wszystko pięknie wypełnia się w tym, w co wierzę.

Opowiadam o tym nie po to, byś zaczął mnie naśladować, ale byś sam u siebie zwrócił uwagę na to, jak chcesz żyć, wśród jakich ludzi się obracać.

Czy pozwolisz innym narzucać sobie jakieś zasady, sposoby na życie, czy sam z siebie będziesz czerpać i dawać światu to, co masz w sobie najlepszego. Patrzeć w tym kierunku, który sami wybieramy lub w którym chcemy podążać.

Możemy pozostać w tym samotni. Możemy szukać ludzi, którzy będą nam przyklaskiwać przy każdym osiągniętym sukcesie. Nigdy jednak nie pozwólmy, by inni wybierali za nas, zmieniali nas, wyręczali czy zniechęcali.

Do takich przemyśleń właśnie skłonił mnie widoczny w tytule cytat, którym pragnę rozpocząć cykl moich wpisów z racji „Pozytywnych Poniedziałków”.

Niech ten wpis (i kolejne) będą dla Ciebie kopniakiem na nowy tydzień! 😀

Kajka

Udostępnij


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz